Close
  • Kawa z Adwokatem

Nakazuję ci zapłacić – czyli o tym, czym jest nakaz zapłaty

Sąd po rozpoznaniu sprawy (wyznaczeniu rozprawy, przesłuchaniu świadków) wydaje wyrok.  Ale czy oprócz wyroków sądy wydają też inne orzeczenia? I co zrobić, jeśli takie orzeczenie zostanie Ci kiedyś doręczone?

Miałeś już kiedyś do czynienia z nakazem zapłaty? Jeśli nie, to koniecznie przeczytaj (a jeśli kiedyś otrzymałeś taki nakaz albo tym bardziej chciałbyś wnosić, aby sąd taki nakaz wydał, to tym bardziej zachęcam Cię do lektury).

 

Więc pewnie już wiesz, że sąd wydaje nie tylko wyroki. W określonych sytuacjach może też zostać wydany nakaz zapłaty.

Ale aby taki nakaz zapłaty sąd wydał, powód musi wyraźnie o to wnosić w treści pozwu.

(uwaga: wpis dotyczy wydania przez sąd nakazu w postępowaniu nakazowym)

 

Nakaz zapłaty – postępowanie nakazowe

 

Domyślasz się już może- choćby po samym tytule wpisu- iż mowa tu o roszczeniach pieniężnych.

(to znaczy – prościej mówiąc: ktoś powinien Ci zapłacić pieniądze, ale tego nie zrobił)

Osobna rzecz to pozew, kiedy masz prawidłowo wypełniony weksel i chcesz przed sądem dochodzić zapłaty na jego podstawie, o dochodzeniu swoich praw w takiej sytuacji będzie osobny wpis)

Więc wracamy do nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym.

 

Kiedy sąd może wydać nakaz zapłaty?

 

Sąd wyda nakaz zapłaty, jeśli powód dochodzi roszczenia pieniężnego (ewentualnie świadczenia rzeczy zamiennych) a okoliczności uzasadniające żądanie powód udowodnił dołączając do pozwu :

  • dokument urzędowy
  • zaakceptowany przez dłużnika rachunek
  • wezwanie dłużnika do zapłaty i pisemne oświadczenie dłużnika o uznaniu długu
  • ewentualnie jeszcze: zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i niezapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym

(tak, właśnie tak stanowi przepis – art. 485 k.p.c. dokładnie)

 

Kwestie proceduralne

 

Może kwestie proceduralne mniej Cię obchodzą, ale…

na pewno chciałbyś wiedzieć, czy taki nakaz daje jakieś korzyści.

Wydając nakaz zapłaty sąd orzeka, iż pozwany ma w ciągu dwóch tygodni od daty doręczenia mu nakazu zaspokoić roszczenie w całości (czyli zapłacić całą kwotę – wraz z kosztami) albo wnieść w tym terminie zarzuty.

 

Zgodnie z treścią przepisu wydać może na posiedzeniu niejawnym (czyli poza rozprawą)

Uwaga: jeszcze na tym etapie sąd nie wyznacza rozprawy.

Rozprawa (prawdopodobnie) będzie, ale potem.

Potem – tzn. jak pozwany wniesie w terminie zarzuty i np. zawnioskuje, aby sąd przesłuchał świadków albo strony.

 

Czyli – jeśli otrzymałeś taki nakaz zapłaty, możesz go zaskarżyć.

 

Pismo zawierające zarzuty wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty. W piśmie pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości, czy w części, przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy oraz okoliczności faktyczne i dowody.

 

Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w zarzutach bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.

 

Jeśli wnosisz zarzuty – pamiętaj, aby zrobić to w terminie.

 

Sąd odrzuca zarzuty wniesione po upływie terminu, nieopłacone lub z innych przyczyn niedopuszczalne, jak również zarzuty, których braków pozwany nie usunął w terminie.
Nakaz zapłaty, przeciwko któremu w całości lub w części nie wniesiono skutecznie zarzutów, ma skutki  prawomocnego wyroku.

A teraz – w skrócie – o tej korzyści, jaką daje nakaz:

nakaz zapłaty z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności.

 

I jeszcze:

 

Do tematu nakazów, ich zaskarżania i tego  co w praktyce oznacza ten „tytuł zabezpieczenia” wkrótce powrócę.

 

I jeszcze jedno: odbieraj korespondencję z sądu.

 

Jak nie odbierzesz, to niestety problem nie zniknie.

Co więcej: może się nawet sprawa bardzo skomplikować, bo korespondencja wróci do nadawcy (sądu) ze skutkiem doręczenia… I będzie problem.

Bo następna korespondencja może być już od komornika…

 

A tak na marginesie : nawet korespondencję od komornika lepiej jest odebrać.

 

 

UWAŻASZ ARTYKUŁ ZA WARTOŚCIOWY? PODZIEL SIĘ Z INNYMI!

Nazywam się Katarzyna Skowrońska, jestem adwokatem i codziennie pomagam ludziom takim jak Ty. Na tym blogu publikuję posty eksperckie z zakresu prawa, ale pisane w sposób czytelny i zrozumiały dla każdego. Rozgość się, a w razie pytań jestem do Twojej dyspozycji >> katarzyna.skowronska@adwokatura.pl

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Fatal error: Call to undefined function qode_icon_collections() in /kawa_blog/wp-content/plugins/qode-listing/modules/single/templates/parts/enquiry.php on line 4